Biura podróży
Jeden pan miał trzy córki dorosłe. I pyta najstarszą, jak ona go kocha? A ta odpowiedziała, że jak miód. A potem pyta młodszą, jak go kocha. A ona odpowiedziała, że jak cukier. I uściskał obie. Nareszcie pyta najmłodszą, jak go kocha? A ona odpowiedziała, że jak sól. Rozgniewał się ojciec i odtrącił ją od siebie.
Zmartwiona tym córka najmłodsza poszła sobie z domu w świat. Zaszła do jednego miasta i tam poszła do gospody i najęła się za służącą.
Odwrócił się jeszcze raz i zapytał:
— Czy pozwolicie nam odśpiewać pieśń śmiertelną zanim nas zabijecie?
— Zanim odpowiem pragnę zadać ci pytanie. Chodź!
Old Shatterhand zaprowadził Bezimiennego do Upsaroków, wskazał na Stokrotnego Grzmota i zapytał:
— Czy jesteś jeszcze zły na swego wojownika?
— Nie. Nie mógł inaczej. Tak chciał Wielki Duch. Straciliśmy leki.
— Odzyskacie je albo dostaniecie jeszcze lepsze.
Wszyscy spojrzeli na niego ze zdumieniem.
—
Biura podróży je odzyskamy? — zapytał przywódca.
Najpóźniej za godzinę ruszamy do Yellowstone River.
— Rozumie się! — zawołał Frank wstając szybko. — Do wszystkich diabłów, Siuksowie drogo mi za to zapłacą!
Murzyn wzniósł do góry maczugę i rzekł:
— Pan Bob iść z wami. Pan Bob zabić wszystkie czerwone psy Ogallalla!
W tej chwili Indianin podniósł rękę i rzekł:
— Czy moi biali bracia są komarami, które wściekle latają, gdy je podrażniono? Czy też są mężami, którzy wiedzą, że spokojna narada musi poprzedzać czyny? Wohkadeh jeszcze nie skończył.
— Mój ojciec jest w niebezpieczeństwie, to mi wystarcza! — oburzył się młodzian.
Wtedy odezwał się Gruby Jemmy:
— Uspokój się, mój młody przyjacielu! Pośpiech ma swoje granice.
wykrawanie kartonów tłoczenie pudełek skin pack Babcia kosmiczna niespodziewanie pisze smaczne przekonania.
Polecamy